Skip to content Skip to footer
Oto czar, który możemy wykonać codziennie, jeśli tylko zajdzie taka potrzeba. Wystarczy, by połączyć swoją Świadomość z jednym bardzo codziennym, zdawałoby się, nieulubionym zajęciem….
I choć wpis ten uznać możecie za obrazowo wręcz niefeministyczny z mojej strony, bo w wymarzonym życiu każdej z nas to książę w stroju Supermana (lub cokolwiek Was ucieszy) powinien zmywać gary śpiewając Waszą ulubiona piosenkę, to jednak warto zapoznać tę metodę więc tradycyjnie już nie waham się przekazać. 🙂
Gdy widzicie zlew pełen talerzy i szklanek, widzicie konieczność spędzenia kilkunastu, być może nawet kilkudziesięciu minut, mocząc dłonie w ciepłej wodzie z płynem. I choć brzmi to przyjemnie, mało wśród nas entuzjastek tego zajęcia. Kojarzy się ono z pozbywaniem się resztek, niekiedy z nieprzyjemnymi doznaniami zapachowymi, na pewno z szorowaniem i porządkowaniem… Czyli, ściślej rzecz ujmując, z OCZYSZCZANIEM! By zmywanie naczyń miało ogromne, pozytywne przełożenie na nasze życie, należy zastanowić się, jakie relacje w naszej Rzeczywistości wymagają uzdrowienia, jakie sytuacje, w które wkradł się chaos, chcemy naprawić i jakie zdarzenia ze swojego życia należałoby bezzwłocznie oczyścić. I gdy tylko zlokalizujecie w swoim Życiu takie ognisko zapalne, opiszcie jena karteczce (można skrótowo, na przykład „Sytuacja w pracy”, „Sytuacja w szkole”, „Konflikt z szefem” etc.) a następnie połóżcie tę kartkę na widocznym miejscu w zlewie. Odczekajcie kilka godzin bądź kilka dni, pielęgnując górkę naczyń i układając z nich finezyjne wzory, jeśli to uspokoi Wasze wewnętrzne konieczności porządkowania. A następnie, gdy składowisko naczyń będzie już imponujące, podejdźcie do zlewu, wybierzcie sobie ulubioną muzykę do słuchania, weźcie w dłonie kartkę z opisem sytuacji, którą pragniecie oczyszczać. Następnie spalcie kartkę, a popiół niech spadnie na stertę wszystkiego, którą pieczołowicie uhodowałyście (polecam zaprosić znajomych na melanż – gwarantowane wyzwania!) a później wypowiedzcie: „Tak jak Ogień mój problem w rozwiązanie zamienia, tak Woda oczyści nieporozumienia, tak jak Ogień ogrzeje, tak Woda przepędzi wszystko co nieczyste w Energii i w Materii!” Jeśli nie jesteście zwolenniczkami gotowych zaklęć, powiedzcie swoimi słowami formułę w której ujmiecie fakt, że zlew wypełniony po brzegi zabrudzonymi elementami jest avatarem, upostaciowieniem Waszego kłopotu lub tego, co oczyszczacie. I następnie skupcie się na zmywaniu, zróbcie z niego swoją medytację! Niech Wasza uwaga nie krąży już wokół konfliktu (choć i to nie byłoby błędem – jednak jestem zdania, ze lepiej skupiać się na pozytywach!), lecz niech pozostawia naczynia czyste, lśniące, o ładnym zapachu. Następnie oczyśćcie zlew i wszystkie narzędzia, których użyłyście (gąbki, szmatki, druciaki). Odłóżcie na miejsce. I obserwujcie, jak dynamicznie i prędko zmienia się energia w sytuacji, którą w ten sposób postanowiłyście odmienić.
Dajcie znak, jak podziałało.
Moim zdaniem to jedna z bardziej praktycznych metod, w których Woda i Ogień mogą połączyć siły na co dzień. Czary to nie tylko palenie świec, kochane! Magią może być KAŻDA chwila naszej Rzeczywistości! Pytanie tylko, czy umiemy to dostrzec!
Miłość i Moc, Miłość i Moc, Miłość i Moc!
Minimum 4 characters

Wymiana materii